O dzieciach naszych
|
 |
O DZIECIACH naszych...
Boją się zastrzyków,
szpinaku,
bezzębnej sąsiadki...
W ich ogromny świat nie da się wejść
z dorosłym sercem.
Brzydkie wyrazy wykrzykują,
wymachując łopatką
nad walącym się zamkiem z piasku.
Ich dusze pozostają jednak
omiecione,
niewinne,
czyste...
...tak długo, jak długo
pozostają dziećmi. |